Menu

Zdrowe nawyki

Nasze samopoczucie zależy od naszych wyborów żywieniowych... Każdy może zrobić coś dobrego dla siebie każdego dnia!

Mały przewodnik dla rodziców niejadków.

dorotahucal

Znasz to? Pora posiłku jest dla Ciebie wyjątkowo stresująca? Starasz się przygotowywać smaczne i zdrowe posiłki, ale podajesz je drżącymi rękami, bo nigdy nie wiesz czy Twoje dziecko w ogóle zacznie jeść. Czy na sam widok obiadu nie powie, że nie jest już głodne? Czy nie zje samych ziemniaczków i nie zostawi warzyw i mięsa? Wielu rodziców boryka się z takimi problemami. Oczywiście każdy dorosły w dobrej wierze dba o to, żeby jego dziecko odpowiednio się odżywiało. Jednak zbytnie „zafiksowanie” na tym temacie powoduje więcej szkody niż pożytku.

Teraz postaw się w roli dziecka, które nie chce jeść, a ciągle jest do tego namawiane, zachęcane, albo co najgorsze, zmuszane. Uwierz, że dla tego dziecka pora posiłku jest jeszcze bardziej stresująca niż dla dorosłego, który chce żeby dziecko zjadło posiłek. Jedzenie staje się dla dziecka czymś bardzo nieprzyjemnym, karą i unika go jeszcze bardziej.

child559415_1280

Przedstawię Ci kilka typowych zachowań dzieci, które nazywane są niejadkami i wyjaśnię co one oznaczają:

  1. SYTUACJA: Dziecko nagle traci apetyt w wieku około 1 roku. Do tej pory, jako niemowlę bardzo ładnie jadło i przybierało na wadze, ale nagle coś się zmieniło. Je dużo mniej, wybrzydza, marudzi.

WYJAŚNIENIE: W pierwszym roku życia dzieci potrajają swoją masę urodzeniową. Po pierwszych urodzinach tempo wzrostu dość gwałtownie spada i dzieci mają znaczniej mniejsze potrzeby energetyczne. Gdyby jadły tyle samo, co w pierwszym roku i tak samo szybko  przybierały na wadzę średni dwulatek ważyłby ok. 30 kg!!

  1. SYTUACJA: Dziecko odmawia jedzenia wszystkiego, co nowe. Ma kilka swoich ulubionych dań i mogłoby się nimi żywić w kółko.

WYJAŚNIENIE: Są dzieci, które bardzo boją się nowości w jedzeniu. Uważają, że zjadając nieznane potrawy może stać im się coś złego. Jest to normalny etap rozwoju dziecka. Mechanizm ten został wytworzony aby raczkujące dzieci nie zjadały wszystkiego co spotkają na swojej drodze, chroniąc je przed zatruciem. U różnych dzieci jest on silniejszy bądź słabszy. Jedynym sposobem na przekonanie ich o nieszkodliwości tych potraw jest pokazanie im, że rodzice je jedzą i nic złego im się nie dzieje. Nie musicie jakoś specjalnie ich zachęcać , po prostu pokażcie, że brokuł czy brukselka Wam smakują i goszczą często w waszym menu. Dla Waszych dzieci jesteście najmądrzejsi i najwspanialsi na świecie, jeżeli zobaczą, że mama i tata to lubią, to mimo niechęci spróbują prędzej czy później.

  1. SYTUACJA: Dziecko nie chce jeść tym bardziej im bardziej rodzice naciskają. Jeżeli rodzice szczególnie promują jakiś typ jedzenia (np. warzywa) tym silniej dziecko odmawia jedzenia tego właśnie pożywienia.

WYJAŚNIENIE: Nie, Twoje dziecko nie jest złośliwe ;) Jest to normalny etap rozwoju, w którym dziecko zaczyna walczyć o swoją autonomię. Staje się coraz starsze i chce to zaznaczyć. Tak samo jak chce decydować o tym w co się ubrać, chce decydować o tym co i ile zjeść. Wasze naciski przyniosą tu jedynie odwrotny skutek. Dobrym rozwiązaniem jest dać dziecku do wyboru dwie propozycje, np. Chcesz dziś na obiad zupkę brokułową czy barszczyk? Wtedy dziecko ma poczucie, że decyduje o swoim losie, a Wy wciąż kontrolujecie to, co je.

  1. SYTUACJA: Dziecko najchętniej jadłoby same węglowodany (ziemniaki, kasze, kluski i inne dania mączne, no i oczywiście o słodycze).

WYJAŚNIENIE: Dzieci preferują węglowodany, ponieważ są najbardziej dostępnym źródłem łatwo przyswajalnej energii. Dla dzieci słodkie jedzenie oznacza, że w krótkim czasie, zjadając małą porcję dostarczą sobie glukozy, czyli paliwa szczególnie preferowanego przez nasz mózg. Nauka zdrowego jedzenia to długotrwały proces. Wszystkim dzieciom należy podawać zbilansowane, atrakcyjnie podane posiłki. Pozytywne skojarzenia spowodują, że dziecko zacznie sięgać też po warzywa. Niestety jednak nerwowa atmosfera, krzyki, płacz spowodują efekt odwrotny.

  1. SYTUACJA: Dziecko nie chce jeść twardych pokarmów. Kawałek mięsa żuje bardzo długo i ma problem z prawidłowym rozdrobnieniem go.

WYJAŚNIENIE: Fakt że dziecko ma wszystkie zęby nie oznacza, że potrafi przeżuwać tak samo jak dorośli. Ta sztuka opanowywana jest przez kilka lat. U niektórych dzieci trwa to dłużej niż u pozostałych i właśnie one preferują bardziej rozdrobnione pokarmy.

Karmienie dzieci często wymaga nerwów ze stali. Nie piszę tak dlatego, że przeczytałam o tym w książce, ale sama też zmagam się z takimi problemami. Najtrudniej jest, kiedy starasz się bardzo przygotować coś pysznego i zdrowego, spędzasz godziny w kuchni, a dzieci i tak marudzą. Znam to! Jednak dla dobra swoich dzieci i ich nawyków żywieniowych lepiej nie pokazywać im swojego rozczarowania. Jak już musisz dać upust swoim nerwom zrób to tak żeby nie widziały ;) Najlepszym lekarstwem na niejadka jest więcej LUZU, mniej nerwów. Ty decydujesz o tym co dziecko je, ono decyduje o tym ile zje. Jak nie zje nic – trudno, zrobi to przy następnym posiłku albo za tydzień :) Nie martw się, zdrowe dziecko na pewno nie umrze z głodu ;)

child1566470_1280

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • krisskala

    Świetny i profesjonalny artykuł, dzięki za rzetelną informacją...

  • dorotahucal

    Dzięki! krisskala

© Zdrowe nawyki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci