Menu

Zdrowe nawyki

Nasze samopoczucie zależy od naszych wyborów żywieniowych... Każdy może zrobić coś dobrego dla siebie każdego dnia!

Woda zdrowia Ci doda!

dorotahucal

Od czego zacząć zdrowe odżywianie?

Jedną z pierwszych zmian w naszym życiu metabolicznym powinna być zmiana sposobu, ilości i jakości wypijanych płynów. Większość z nas wypija codziennie jakąś kawkę, herbatkę, ewentualnie soczek lub coca-colę. Takie zachowanie żywieniowe to stąpanie po równi pochyłej. Co powinniśmy pić? Wodę. Jak? Po troszeczkę, po kilka łyczków sączymy przez cały dzień, z pewnością nie całą szklankę na raz. Ile? Ok. 1,5 litra dziennie. No, chyba że jest bardzo gorąco, uprawiamy sport, jesteśmy w ciąży, karmimy piersią - wtedy zapotrzebowanie na wodę znacznie wzrasta.

water515047_1280

Jak ludzie najczęściej reagują na powyższe zalecenia?

Blee, ale to takie niedobre, nie słodkie, bez smaku i jeszcze tyle tego trzeba wypić! Wszystkiemu winne są nasze przyzwyczajenia. Jesteśmy nauczeni, że wszystko co wkładamy do ust ma bardzo wyrazisty smak... słodki, słony... A ta woda jest taka bez smaku. Tak moi drodzy, zapomnieliśmy już jak smakują produkty spożywcze w swojej naturalnej formie. Nie delektujemy się subtelną słodyczą owoców, tylko je dosładzamy. Warzywa solimy, doprawiamy, polewamy sosami. Nasze kubki smakowe nie zadowolą się już subtelnym smakiem truskawki - dla nich powinna ona być posłodzona i zatopiona w śmietanie. Jednak nic straconego. Wszystkiego można się nauczyć i oduczyć :) Przekonana jestem, że absolutnie każdy może pić wodę (mimo zapewnień niektórych osób, że absolutnie nie mogą). I to nie smakową, a zwykłą, czystą, naturalną wodę mineralną. Wystarczy tylko odrobinę się postarać i przeprowadzić mały odwyk od słodzonych napojów.

Odwyk - od czego zacząć?

Pierwszym krokiem powinien być porządny rachunek sumienia. Ile i czego w ciągu dnia wypjam. W większości przypadków okaże się, że nie dość, że pijemy zbyt mało, to jeszcze najczęściej słodzone napoje. Nie martwcie się jednak - to, że dotarliście już do tego punktu oznacza, że poważnie myślicie o swoim zdrowiu i macie szansę już wkrótce pozbyć się szkodliwych nawyków, kultywowanych przez większość naszej populacji. Uświadomienie sobie swoich błędów, to pierwszy krok do zmiany. Kolejnym krokiem będzie stopniowe zmniejszanie cukru w spożywanych napojach. Chcę tu podkreślić słowo stopniowe. Niewielu osobom uda się przejście na wodę z dnia na dzień. Mało, który organizm wytrzyma więcej niż kilka dni jeżeli zrobimy nagłe ciach! od dziś już nie słodzę napojów. Mózg będzie się ciągle buntował i podsuwał nam obrazy zimnej szklanki coca-coli. Kluczem do sukcesu w zmianie nawyków jest powolna systematyczność. Taki przykładowy schemat: Wypijam codziennie dwa kubki herbaty z łyżeczką cukru, dwie kawy z dwoma łyżeczkami cukru, dwie szklanki słodkich napojów lub soków. Zaczynamy od zmniejszania ilości cukru dodanego do kawy i herbaty - zmniejszamy o ok. 1/4 łyżeczki i tak działamy przez jakieś 4-5 dni, po czym znów zmniejszamy ilość o 1/4 łyżeczki, znowu utrzymujemy ten poziom przez 4-5 dni itd. Jeżeli komuś nawet nie uda się zejść do zera w przypadku kawy, to uważam, że zmniejszenie ilości cukru z dwóch do jednej łyżeczki, to już spory sukces. I gwarantuję, że odkryjecie przy tym jak wspaniały smak może mieć naturalna herbata i kawa! Jeżeli chodzi o słodkie napoje, to sposób postępowanie jest analogiczny. Przez pierwsze 4-5 dni rozcieńczamy szklankę napoju wodą w proporcjach 3/4 szklanki napoju 1/4 szklanki wody. Następnie przez kolejny okres 4-5 dni zmieniamy proporcje na korzyść wody. Jak już poczujemy, że jesteśmy gotowi na picie wody, odstawiamy napoje całkowicie. Oczywiście, jeżeli ktoś potrzebuje czasu dłuższego niż 4-5 dni na przyzwyczajenie się nawet do drobnych zmian, można ten czas wydłużyć np. do tygodnia. Wielu osobom, które do tej pory nie piły wody na początku bardziej będzie smakowała woda gazowana lub lekko gazowana. Ewentualnie do szklanki wody można dodać plastry cytryny, ogórka lub listki mięty.

Systematyczność.

Kolejną ważną sprawą jest częstotliwość i sposób picia wody. Pijemy po troszeczkę, starając się robić to jak najczęściej. Jeżeli pracujemy przy biurku stawiamy wodę przed sobą i staramy się jak najczęściej po nią sięgać. Osoby, które są w ruchu powinny mieć zawsze przy sobie butelkę wody. Jeżeli w natłoku codziennych spraw zapominamy o wodzie dobrym rozwiązaniem może okazać się ustawienie przypomnienia w telefonie komórkowym lub w zegarku np. co pół godziny. W ten sposób nasz organizm przyzwyczai się do picia wody częściej i po pewnym czasie sam będzie się upominał. Pamiętajcie, że wypicie szklanki wody na raz nie wpłynie znacząco na nawodnienie organizmu, ponieważ większość tej wody po prostu przez nas przeleci i zostanie szybko wydalona.

Co z tymi sokami?

Wydawałoby się, że taki soczek to źródło witamin i samego zdrowia, są jednak pewne ale... Po pierwsze sok, aby był wartościowy powinien być przede wszystkim wyprodukowany w 100% ze świeżych owoców i najlepiej aby nie był pasteryzowany i w żaden inny sposób konserwowany. Po drugie, zakładając, że mamy do czynienia z takim właśnie naturalnym, zdrowym sokiem może on być dobrym uzupełnieniem posiłku - śniadania, lub obiadu, ale nie może służyć nam do zaspokajania pragnienia między posiłkami. Trzeba wiedzieć o tym, że szklanka soku ze słodkich owoców ma praktycznie tyle samo cukru, co szklanka coca-coli. Dlatego do zaspokajania pragnienia między posiłkami wybierajmy wodę mineralną.

Jakość.

Jakość wypijanej wody jest równie ważna, co jej ilość. Odpowiednio dobrana woda zaspokaja w dużej mierze zapotrzebowanie organizmu na minerały. Poza tym picie wody pozbawionej elektrolitów może wręcz doprowadzić do odwodnienia! Tu zwracam uwagę – czytajmy etykiety! Suma składników mineralnych w poszczególnych wodach mineralnych dostępnych na rynku waha się od 500 mg/l do 2000 mg/l. Oczywiście powinniśmy wybierać te, które zawierają minerałów jak najwięcej. Sytuacja wygląda troszkę inaczej u osób z problemami nerkowymi – osoby takie nie powinny pić wód wysokozmineralizowanych.

© Zdrowe nawyki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci